poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Rozdział 13.


WERONIKA, DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ

- Wyjeżdżam- mruknęłam i pociągnęłam za sobą walizkę. Będąca obok mnie Vanessa, spojrzała na mnie niedowierzająco i puknęła się w głowę. Rozejrzałam się po lotnisku i obojętnie wzruszyłam ramionami- Mam tego dość, dłużej tu nie wytrzymam. Wszystko doprowadza mnie do szału, chcę mieć chwilę spokoju. To nie jest dla mnie. Nie szukajcie mnie, jak mi przejdzie to się odezwę. 
- Gdzie wyjeżdżasz?- spytała Ness, widząc że już mnie nie powstrzyma.
- Czy to ważne? Chcę być sama. Dajcie mi wszyscy spokój- mruknęłam i mocniej szarpnęłam za rączkę.
- Co się dzieje?- obok nas stanął Niall, dziwnie patrząc w moją stronę.
- Przestańcie się wtrącać. Ma was zwyczajnie dość- mruknęłam i szybkim krokiem odeszłam od nich, kierując się w stronę odwrotną, do reszty. Miałam dość słuchania ich wywodów i tego, jaki popełniam błąd. Mam dość tego wszystkiego.

Usiadłam na swoim miejscu w samolocie, trochę zdezorientowana rozglądając się dookoła. Westchnęłam głośno i oparłam głowę o okno. Miałam ogromną ochotę się rozpłakać. Od kilku ostatnich dni, wszystko się posypało. Miałam nadzieję, że chociaż raz coś zostanie w dobrym stanie. Znalazłam to, czego szukałam od dawna. Znalazłam przyjaźń i ludzi, którym – myślałam – na mnie zależało. Widocznie się myliłam. Moja domniemana przyjaciółka, powiedziała Eleanor o mojej chorobie i o wszystkim, co spotkało mnie w całym moim życiu. Można powiedzieć, że przedstawiła jej całą moją biografię, co brunetka umiejętnie wykorzystywała. Nienawidzi mnie, sama nie wiem za co i udało jej się mnie złamać. Może nie powinnam się poddawać, ale takie ludowe powiedzenia, mogą sobie nie powiem gdzie schować. Mam dość. Może to tylko tydzień, może tylko kilka dni zaczęła swoje szantaże. Niestety, wygrała. Nie chcę dłużej tego ciągnąć. Zniknę z ich życia. Wyjdzie to na lepsze wszystkim. Słyszałam, nawet, jak Vanessa rozmawiała na mój temat z Liamem. Zbyt miłych określeń nie używała im może jest trochę racji w tym, że szybko sobie odpuszczam, ale nie chcę się męczyć. Wyszłam z jednej katastrofy i nie chcę pakować się w kolejną. A kolejną, zapewniałaby mi znajomość z chłopakami. Zejdę z toru. Eleanor wygrała. 


VANESSA

- Ona sobie coś zrobi- jedyne co zdążyłam powiedzieć, kiedy rudowłosa odeszła Wzięłam głęboki oddech i nie zważając na spływające po policzkach łzy i zdziwione spojrzenie blondyna, usiadłam na krzesełku niedaleko i nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić.
- Co się tu w ogóle stało?- spytał zdezorientowany Niall, rozglądając się dookoła.
- Weronika gdzieś poleciała, nie chce powiedzieć gdzie i mam nadzieję, że nie skończy się to kolejną cholerną masakrą.

Nie mówiąc nic więcej, przyglądałam się widokowi przed sobą. Niall poklepał mnie po ramieniu i pobiegł w tę samą stronę, w która poszła dziewczyna. Przyglądałam się mu dopóki nie zniknął z mojego pola widzenia. Już kilka dni temu zauważyłam, że z nią jest coś nie tak, ale nie miałam pojęcia, że w dzień naszego powrotu do domu zarezerwuje sobie bilet w jakieś inne miejsce.

Nie dziwę się, że dziewczyna w końcu pękła. Do tego wszystkiego, doszła sytuacja z jej mamą. Ponoć znalazła sobie nowego partnera, z którym zaszła w ciąże. To, już kompletnie ją zdołowało. Z nikim nie chciała rozmawiać, zaczęła się tak samo jak początki jej choroby. Wydaje mi się, że mogła pojechać do Polski, do swojego taty. Ale mam tylko podejrzenia, a mojej mamy nie stać na dawanie mi pieniędzy na wszystkie moje zachcianki. Nie chcę zostawiać jej samej. Boję się, że może przyjść jej do głowy coś głupiego. Martwię się o nią.

- Co się stało?- podeszła do mnie roześmiana szóstka. Liam usiadł obok mnie kompletnie zdezorientowany, Louis przytulał usatysfakcjonowaną El, która widocznie musiała już o tym wiedzieć, podobnie jak Lena, bo obie ciągle wymieniały spojrzenia. Zayn wyglądał całkowicie normalnie, chociaż co chwila marszczył brwi, chyba się nad czymś zastanawiając. Harry wrócił wczoraj, żeby spotkać się ze swoją siostrą, która właśnie była w Londynie.  W tym samym momencie obok mnie stanął Niall i oparł się jedną rękę o ścianę.
- Nawet nie chciała ze mną rozmawiać- mruknął, zdyszany siadając obok mnie.
- O co chodzi?- podrzucił Louis, dokładnie akcentując każde słowo.
- Weronika gdzieś poleciała i nie wiemy gdzie.
- To proste! Zobaczymy, jakie są teraz odloty i ją znajdziemy!- prychnął Lou, oglądając się z siebie na tablicę.
- Nie- powiedziałam, wstając z miejsca- Martwię się o nią, ale ona wyraźnie powiedziała, że nie chce naszego, właściwie to waszego towarzystwa- mruknęłam, krzyżując ręce- A twojego to już w ogóle- prychnęłam w stronę blondyna- Lećmy do domu- dopowiedziałam, wstałam z miejsca i zabrałam swoją walizkę.


Właściwie, to też bym tak zareagowała. Weronika nie będzie chciała z nimi teraz rozmawiać, tym bardziej z Niallem. Rozmawiałam z nią i powiedziała mi, że widziała jak blondyn całował się z Leną. Zraniło ją to. Niby przyjaciółki, a Lena widząc zachowanie rudowłosej, względem Nialla, zrobiła jej takie świństwo. Nie mam ochoty z nią rozmawiać. Nie chcę też zranić Zayna, który ewidentnie zakochał się w mojej powalonej przyjaciółce. Właściwie, to już chyba nie. Lena jest już dla mnie mało ważna. Nie powinna tak traktować rudowłosej, w końcu to ona wyciągała ją z kłopotów i dzięki niej, unikała szlabanu i żeńskiej szkoły. 

- Niall całował się z Leną- wyrzuciłam z siebie, po półgodzinnej ciszy ze swoim chłopakiem. Ten wytrzeszczył na mnie oczy i zamrugał kilkakrotnie- Na oczach Weroniki- dokończyłam, opierając głowę na jego ramieniu- Życie mojej najlepszej przyjaciółki się sypie, a ja nie potrafię pomóc jej go poskładać- na swoim policzku, poczułam coś mokrego. Westchnęłam cicho i wierzchem dłoni starłam łzy, wypływające z moich oczu.
- Nie płacz. Wiesz, że nie potrafię patrzeć na twoje łzy- chłopak przytulił mnie do siebie i pocałował w czubek nosa- Daj jej trochę czasu. Musi sobie to wszystko poukładać, wtedy na pewno wróci.
- Wróci, albo nie wróci. Nic nie rozumiesz- jęknęłam, przymykając oczy.
- To mi wytłumacz- westchnęłam i kątem oka spojrzałam na śpiącego obok nas Louisa. Odwróciłam się do tyłu, upewniając się że Niall będący za nami również śpi.
- Weronika już w Polsce miała przechlapane. Ciągle ją gnębili i od tamtego czasu, powoli schodziła na dno. Zaczęło się niewinnie, była zła na cały świat, co jako nastolatkę można było jeszcze pojąć. Po wypadku jej taty, o którym już kiedyś ci wspominałam, Weronika kilkakrotnie się pocięła. Kiedyś, doszło nawet do próby samobójczej, ale ją uratowali. Właściwie, to już nie raz chciała ze sobą skończyć, bo nie dawała rady. Udaje, że ją to nie rusza  tak naprawdę ją to zwyczajnie dobija. Odkąd zaczęła pojawiać się w tych wszystkich gazetach i poleciały na nią te hejty, nie wytrzymała. Wczoraj złapałam ją, jak szukała czegoś, czym może się po prostu pociąć. Dobrze, że tam byłam bo inaczej byłoby z nią kiepsko. Kiedy mieliście próbę w poprzedni czwartek, poszła na tak zwany spacer i z tego co wiem, spotkała jakiegoś bad boya, który chciał wcisnąć jej prochy. Miałam wtedy złe przeczucia i za nią poszłam, ale na szczęście jeszcze jej nie odbiło i go spławiła. Odkąd nie ma ojca, nie potrafi myśleć racjonalnie. Nigdy nikomu nic nie mówiła, ale teraz to już przesada. Doszła jeszcze Eleanor, która też miała na nią strasznie zły wpływ. Później jeszcze partner mamy i jej ciąża.. ona chce się wyrwać. Nie zdziwiłabym się, gdyby po prostu nie wróciła. Tylko, że ja nie mogę zostawić jej samej.

Współczuję jej mamie, która właśnie teraz czeka na nią w domu. Mam tylko nadzieję, że ruda powiadomiła swoją rodzicielkę o swoim wyjeździe. Nie chcę, żeby pani Lewandowska, przez jej pomysły odchodziła od zmysłów. Najwyżej coś zmyślę. Nie powinnam chyba jej kryć, ale czuję jakbym była jej to winna. 


WERONIKA


Może i mój przylot do tego miejsca jest kompletną głupotą, ale żadne inne rozwiązanie nie przychodziło mi do głowy. Nie wytrzymałabym ani dnia dłużej w towarzystwie Nialla i Leny. Oboje w moich oczach są oszustami. Lena oszukuje Zayna, z Niall. On oszukuje i Zayna i samego siebie. Nie wydaje mi się, żeby coś do niej czuł. Chociaż.. właściwie, to tego nie wiem. Możliwe, że się w niej zakochał, ale to nie jest wystarczający powód do niszczenia związku swojego przyjaciela. Gdyby mu naprawdę na czymś zależało, to potrafiłby powstrzymać swoje uczucia. Lena na pewno nie kocha ani jednego, ani drugiego. Bawi się nimi. Zawsze bawi się chłopkami, taka jej natura. Nic ją nie obchodzi, liczą się tylko faceci i pieniądze. Ewentualnie imprezy. Nic innego nie ma szczególnej wartości. Jej zachowanie, mnie zwyczajnie załamuje. Mam nadzieję, że uda mi się jakąś od niej odciąć, bo mam jej już serdecznie dość. I jej, i Eleanor i wszystkich innych. Jestem wściekła głównie na siebie, że pozwoliłam sobie dopuścić ich tak blisko mnie. 

- Cześć mamo- moja rodzicielka spojrzała na mnie z lekkim uśmiechem i usiadła obok mnie.
- Chyba dobrze, że pojechałam jeszcze do tego Madrytu- powiedziała z westchnieniem- Co jest? Nigdy nie potrzebowałaś bliższego kontaktu z moją osobą.
- Potrzebowałam. Zawsze go potrzebowałam, ale ty tego nie widziałaś. I nie, nie mam ci tego za złe, każdy inaczej przezywał śmierć taty. Ale nie o to mi teraz chodzi. Mogłybyśmy zostać gdzieś indziej? Na stałe. Nie chcę wracać do Londynu, a ty przecież jesteś w ciąży z ty.. jak mu tam, nie ważne.
- Ten jak mu tam, mnie zostawił- prychnęła, krzyżując ręce- Nie możesz uciekać przed kłopotami.
- Tylko to mi zostało. Raz, mogłabyś wziąć pod uwagę moje zdanie. Nie chcę tam mieszkać!
- Ale masz tam przyjaciół i..
- Mamo, proszę. 


LENA

- Nie ogarniam. Jak to, wyjeżdżamy dzisiaj?- spytałam, drapiąc się po głowie.
- Normalnie!- krzyknął ojciec- Koniec dyskusji! Jesteś spakowana, masz godzinę i wracasz, a później wylatujemy. Nic mnie teraz nie interesuje, jasne?! Kompletnie! I pójdziesz do prywatnej szkoły! Moja córka nie będzie na pierwszych stronach jakichś chorych gazetek! Masz w tej chwili zerwać z tym swoim chłopakiem! W ogóle, zerwać kontakt z całą tą zgrają!- byłam zdziwiona nagłym wybuchem mojego ojca. W odpowiedzi jedynie posłałam mu kpiarski uśmiech i obojętnie wzruszając ramionami, wyszłam z domu. Chciałam trochę dłużej pobawić się Zaynem, ale skoro muszę.. no trudno. Czas powiedzieć mu prawdę. Wyjdę na dziwkę, ale jakby nie patrzeć trochę prawdy w tym jest. 

- Musimy pogadać- mruknęłam, siadając na łóżku. Narzuciłam na siebie swoją koszulkę i poważnym wzrokiem spojrzałam na Malika- To jakby koniec.
- Koniec czego?- spojrzał na mnie rozbawiony.
- No nas. Właściwie, to raczej nie było nas, bo mówiąc szczerze to zbyt ważny dla mnie nie jesteś. Bynajmniej w łóżku jesteś dobry, ale.. dobra. Nie o to mi chodzi. Wyprowadzam się. Zresztą i tak miałam to skończyć. Aha, co i całowałam się z Niallem- przewróciłam oczami i wstałam z miejsca- To na razie, skarbie- pocałowałam go przelotnie w policzek i wyszłam z jego pokoju z trzaskiem drzwi.


HARRY

- Co tu się kurwa dzieje?- spytałem, wpadając do salonu, z którego dochodziły bliżej nieokreślone dźwięki. W pomieszczeniu zastałem wkurzone Malika, który z nienawiścią patrzył na blondyna- Uspokój się!- krzyknąłem, widząc że Mulat ma ogromną chęć walnąć blondyna.
- Całował się z moją dziewczyną!
- Była dziewczyną- poprawił Louis, za został obdarzony morderczym spojrzeniem ze strony Zayna.
- Zayn, wyjdź- syknąłem, głową wskazując schody. Chłopak całkowicie wyprowadzony z równowagi, poszedł na górę, robiąc przy tym ogromny harmider- Od początku, bo się zgubiłem. Może mi to ktoś do cholery wytłumaczyć?!
- Lena zostawiła Zayna, a wcześniej przylizała się z Niallem, który buja się w Weronice, która chuj wie gdzie jest- podsumował Louis, na co ja ze zdezorientowaną miną usiadłem na kanapie.
- Zakochałeś się w Weronice?- tylko tyle zdołałem wywnioskować. Wiedziałem, że między nimi coś zaczyna się dziać, ale nie sądziłem, że blondyn tak szybko obdarzy ją jakimś głębszym uczuciem. Zazwyczaj o wiele dłużej schodziło mu na uświadamianiu sobie własnych uczuć, których często się wypierał- Chwila jak to, nie wiecie gdzie jest Weronika? 
- Dobra, czuję coś do niej- wyrzucił z siebie Niall, chowając twarz w dłoniach- A ona wyjechała, nikt nie wie gdzie jest. Wszystko się pochrzaniło.
- Kompletnie nic z tego nie rozumiem! Rozmawiałem przez telefon z Weroniką, jakieś dwadzieścia minut temu i myślałem, że jest tutaj- powiedziałem ze zdziwioną miną.
- A wiecie, że wasza ukochana Weronika, jest jakby z psychiatryka? Nic dziwnego, że teraz świruje- powiedziała Eleanor, pukając się w głowę- Miała depresję. Znam jej cały życiorys- powiedziała usatysfakcjonowana dziewczyna, zakładając jedną nogę na drugą- Wyszła z niej trochę przed wyjazdem, zresztą ja od początku wiedziałam że z nią jest coś nie tak.
- Depresja to choroba- odpowiedział jej Liam, nie kryjąc nienawiści- Wiedziałem.
- Skąd?- spytał Niall, przecierając oczy.
- Vanessa się wygadała, ale nie o to tu chodzi. Wiem sporo na jej temat, co nie zmienia faktu, że jesteś zwyczajnie podła mówiąc o tym w taki sposób. Nigdy cię nie lubiłem, ale teraz przesadziłaś- prychnął Liam, obdarzając morderczym spojrzeniem El- To głównie przez twoje docinki, wszystko jej wróciło. Chciałaś ją zniszczyć i ci się udało, ale wiesz co? Nawet sam, ją cholera znajdę i postaram się odzyskać w niej przyjaciółkę. Pomogę jej się z tego dołu wydostać. Jeszcze jedno. Dobrze wiem, że to ty podburzałaś na nią naszych fanów- syknął i poszedł do kuchni. Byłem zdziwiony nagłym wybuchem złości Liama. Kto jak kto, ale jemy nigdy się to nie zdarzało. W każdej sytuacji był najbardziej opanowany z całej naszej piątki.
- Powiedz, że to nie prawda- powiedział Lou błagalnym tonem głosu. Niall spojrzał na mnie trochę przestraszony i spuścił głowę.
- A co miałam zrobić? A wiecie dlaczego? To przez jej matkę, mój ojciec nas zostawił! Jej matka miała z nim romans, kiedy tutaj kiedyś była. Skoro jej matka zniszczyła moją rodzinę, to ja zniszczyłam ją. Karma wraca.


VANESSA


Z nadzieją, że dziewczyna da znać, że żyje zostawiłam włączony komunikator do nawiązywania video połączeń i chodziłam w kółko po pokoju. Czekałam tylko, aż wejdzie na ten cholerny internet i powie mi, że u niej wszystko w porządku. Z szybkością światła podbiegłam do laptopa, kiedy usłyszałam, że ktoś chce nawiązać ze mną połączenie.
- Matko dziewczyno!- krzyknęłam, łapiąc się za serce- Co ci odbiło?!
- Musiałam- mruknęła rudowłosa, poprawiając swojego koka- Nie mogę na to patrzeć. Wiem o wiele za dużo. Nie byłabym w stanie spojrzeć w oczy Zaynowi, a jeśli powiem mu prawdę, to on chyba się załamie. Nie chcę nikogo ranić. Tym bardziej siebie. Nie mów nikomu, że masz ze mną kontakt. Nie chcę z nimi rozmawiać.
- Zayn już o wszystkim wie.
- Jeden problem z głowy. Nie chodzi tylko o to. Nie mogę przebywać w jednym pomieszczeniu z Niallem. Nasze relacje są jakieś dziwne. Nie mam zamiaru znowu się zakochać, wiesz?
- Ucieczka to żadne rozwiązanie.
- Jeszcze.. co oni sobie o mnie pomyślą, jak dowiedzą się o depresji? To najlepsze rozwiązanie. 
- Gówno prawda! Nie możesz tego zrozumieć?! Zazwyczaj to ja popełniam mnóstwo błędów i ty mnie z nich wyciągasz, ale teraz to przesadziłaś! Na lotnisku, potraktowałaś Nialla jakby nic dla ciebie nie znaczył. Nie możesz zrozumieć, że jemu na tobie zależy? I tobie na nim też, tylko jak zawsze nie chcesz się do tego przyznać. Zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko, mam tego dość. Przejrzyj na oczy! Pomyśl w tej chwili o kimś innym niż o sobie, bo mam po dziurki w uszach twoich humorów. A myślałaś nad tym, jak Niall się poczuł? Jak go dzisiaj zraniłaś?
_____________________________________________________________
Pechowa trzynastka. ^^
No to macie dramat. Nie miałam zamiaru tak mieszać, ale skoro jest przewidywalna.. cóż, mam nadzieję, że tego się nie spodziewaliście.  A jeśli tak, to przykro mi, ale moje opowiadanie nadal będzie przewidywalne. So sorry.  What ever. : DD

Psychicznie przygotujcie się na kompletne zamieszanie, które mam zamiar w tym opowiadaniu w najbliższym czasie wywołać. Mało akcji? Spoko. Da się to załatwić. Obrócę to wszystko o sto osiemdziesiąt stopni - tylko tyle wam powiem.

Następny, nie wiem kiedy. Raczej szybko i tak nie mam nic ciekawszego do roboty. ; ]

Jeśli chcecie być informowane o nowych rozdziałach, popisać bądź macie jakieś pytania:
Moje GG - 23799456
Twitter

Miłych wakacji, Cappy. ; **

18 komentarzy:

  1. Kocham Twoje dramaty :) Jeśli Ty jesteś przewidywalna, to ja jestem Zayn Malik.. Genalny rozdział, lubię takie zwroty akcji, wreszcie prawdziwa natura El i Leny ujrzała światło dzienne. Im nowsze opowiadanie, to mam wrażenie że lepiej piszesz i bardziej mi się ono podoba.. Tą historię uwielbiam :)
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :P

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja ...
    Powiem Ci że nie wpadłabym na to co tu napisałaś...
    Weronika wyjechała? Masakra.
    Przepraszam że to powiem ale Niall to cham... Tak cham i prostak jak mógł całować się z jej niby przyjaciółką? Pewnie to wszystko wina Leny, no ale bez przesady ...
    Szkoda mi Zayna, ale sucz z tej Leny, przepraszam znów za słowa :P
    A El nie lepsza, mam nadzieje że Lou z nią zerwie, bo jak nie to będzie skończonym idiotą...
    Jedyne co to, to że Liam wygarną wszystko El i to mi się bardzo podobało w końcu :D
    Harry niczego nieświadomy, no pięknie ...
    A i dobrze że Van powiedziała to co powiedziała Weronice, mam nadzieje że w jakiś sposób jej słowa dotrą do rudowłosej
    To czekam na następny ;))
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste *.* ! Czekam na następny, dodaj szybko, proszę : > !

    OdpowiedzUsuń
  4. No, tego się nie spodziewałam.
    Biedna Weronika :(
    Nie rozumiem dlaczego Lena całowała się z Niallem? Tak szczerze to jej nie lubię, tak nie zachowują się przyjaciółki. Albo dlaczego Niall całował Lene, skoro kocha Weronikę? Mam nadzieję, że Lou zerwie z Eleanor, zasłużyła na to.
    Mam nadzieję, że wszystko się u nich naprawi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Woooow! No się dzieje ! Strasznie się cieszę się ,że Lena w końcu wyjeżdża - przynajmniej jedna zołza mniej xd Szkoda ,że zraniła przy tym Zayn , Niall'a i Weronikę. Nienawidzę El i cieszę się ,że Liam jej wygarnął. Co do Weroniki ... Nie chcę jej wygarniać bo miałam podobną sytuację... Cóż nawet strasznie podobną. Ale nie ważne...
    Rozdział świetny i czekam z niecierpliwością na kolejny :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do nas na siódemkę! -> http://lifeisacontinuousgame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. I ten jest .. git. I nie jest przewidywalny. Podoba mi się. Nie spodziewałam się tego. ALE CZEMU KURWA NIALL CAŁOWAŁ LENĘ? tak nie może być. Znowu polubiłam Weronikę. Rozumiem ją. Ale Vanessa ma rację. Nie powinna się nad sobą użalać. Powinna wziąć się w garść i załatwić to inaczej a nie uciekać od problemów. Ta Els to jakaś psychopatka. Dziwna jest. Lou ma ją zostawić. Nie chciałabym nią być. Chociaż rozumiem ją trochę. Jej ojciec ją zostawił. Teraz Ness wydaje się naj bardziej normalna i mądra. Dobrze myśli i nie załamuje się byle czym. A Liam ♥ dał popalić Els. Dzieje się. I naprawdę nie wiem jakie masz pomysły.Skoro teraz orbóciłaś tak akcję.

    - Nie jes­tem w to­bie za­kocha­na, Niall, ani ty we mnie. Ale pot­rze­buję ciebie, tak jak ty mnie pot­rze­bujesz. Pot­rze­bujesz mnie te­raz, w tej chwi­li, bo jes­teś zroz­paczo­ny i trze­ba ci pchnięcia, które wtrąciłoby cię do wo­dy i przywróciło życie. Pot­rze­bujesz mnie, żeby nau­czyć się tańczyć, śmiać się i żyć. Ja na­tomiast pot­rze­buję ciebie, nie dzi­siaj, później, do cze­goś również niez­mier­nie ważne­go i piękne­go. Kiedy już będziesz we mnie za­kocha­ny, dam ci mój os­tatni roz­kaz. I ty go spełnisz, a to będzie dob­re dla ciebie i dla mnie.

    może ci się przydać do opowiadania. Imię można zmienić. Zapraszam na mojego najnowszego bloga. 2 rozdziały.

    http://historiaonedirectionautorkaveroni.blogspot.com/

    „Byłam pewna, że znajdę wówczas odpowiednie słowa, żeby wyrazić to, co mnie dręczy, wytłumaczyć mu, dlaczego jestem tak okropnie przerażona, dlaczego mam uczucie, jak gdyby mnie siłą wpychano coraz głębiej i głębiej do czarnego dusznego worka, z którego się już nigdy nie wydostanę. A potem ten dobry lekarz rozparłby się wygodnie w fotelu, złożył czubki palców dłoni, tworząc małą kościelną wieżyczkę, i wytłumaczył mi, dlaczego nie mogę spać, dlaczego nie mogę jeść, dlaczego nie mogę czytać i dlaczego wszystko, co inni ludzie robią, wydaje mi się idiotyczne, bo cały czas myślę o tym, że na końcu czeka mnie nieuchronnie śmierć.”

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja nie mam słów. Ty jesteś genialna nie chcę spamować bo już nie wiem co mam powiedzieć. Uwielbiamm<3 Ale dla Nialla to minusik. Mam nadzieje że Eleanor opuści opowiadanie bo mnie denerwujjjeee, a Liam no kocham Cię chłopcze za to że taki ostry się zrobiłeś;D U mnie 3 rozdziały zapraszam;) wszystkomaswojsens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale genialny! Naill i Lena! WOW! I to jak oznajmiła że wyjeżdża! Super! Nie Lou zerwie z El bo mam jej po czujemy w nosie! Idiotka! I Weronika.. Biedactwo..

    OdpowiedzUsuń
  10. hej :) zapraszam na 20 rozdział na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ pozdrawiam i przepraszam za spam - Alice :)

    OdpowiedzUsuń
  11. powoli Weronika zaczyna mnie denerwować. rozumiem, depresja... ale ile można siee tak dołować? Lena jest dziwką, a co do Van... no cóż. niezbyt zdecydowana dziewczyna. mogła wcześniej wszystko wygarnąć rudowłosej, ale lepiej późno niż wcale ; d
    czekam na kolejny ; dd

    OdpowiedzUsuń
  12. NIALL + LENA = AHH<3
    + zapraszam na nowy rozdział: http://your-own-direction.blogspot.com (;

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Cię, :) Dodasz coś dzisiaj..? :D
    A co z opowiadaniem które miałaś przywrócić? Bo jakoś cicho ostatnio na ten temat..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj? Nie będę was tak rozpieszczać. ^^
      Jeszcze się zastanawiam, zobaczę co będzie :D

      Usuń
  14. O wow zagięłaś tym rozdziałem i pojechałaś totalnie ;p co mnie jednakże cieszy ;)
    ogólnie miłych wakacji i gorąco pozdrawiam ;*
    ~Olaaa

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny rozdział! ale zawsze musisz coś namieszać z Niallem ;d pamiętam jak w opo o Viv, też tam namieszałaś z nim. ale proszę Weronika powinna być z Niallem, tak wiem twoje opo no ale proszę. fajnie to wykombinowałaś-13 rozdział dodany 13 sierpnia :d czekam na kolejny! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ajajajaajaja . <3
    nie miałam czasu na poprzednie rozdziały, ale wiesz co ?
    Ten jest tak zajebisty, że szybko powrócę do czytania, choćbym miała mieć karę na kompa . :DD
    Akcja jest zajebista, zajebista i raz jeszcze zajebista !! :D
    pozdro ! :))

    OdpowiedzUsuń